Zatory płatnicze

Ograniczenie zatorów płatniczych, czyli opóźnień w płaceniu kontrahentom – to główny cel ustawy przeciwdziałającej zatorom, którą uchwalił Sejm. Główne rozwiązania ustawy przygotowanej przez MPiT to: skrócenie terminów zapłaty; uprawnienie prezesa UOKiK do ścigania przedsiębiorstw generujących największe zatory; zobowiązanie największych firm do raportowania do MPiT swoich praktyk płatniczych; ulga na złe długi w PIT i CIT (na wzór tej w VAT). Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2020 roku.

W II kwartale br. znów wzrósł odsetek firm skarżących się na problemy z uzyskaniem płatności od kontrahentów. Obecnie o opóźnieniach przekraczających 60 dni w ostatnich sześciu miesiącach mówi 52%. Tym razem na czele branż z największymi kłopotami znów jest transport, ale jeszcze gorzej sytuacja wygląda w handlu – wynika z badania dla BIG InfoMonitor przeprowadzonego na mikro, małych i średnich przedsiębiorstwach. W tym tygodniu rząd przyjął projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych.

Ograniczenie zatorów płatniczych, które negatywnie wpływają na płynność finansową firm i ich rozwój – taki ma być efekt ustawy przeciwdziałającej zatorom, której projekt, przygotowany w Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, przyjął rząd.

Krótsze terminy płatności, publikowanie informacji o praktykach płatniczych i terminach zapłaty przez największe firmy, czy szybka ścieżka do nakazu zapłaty – to główne zmiany w propozycji przepisów przygotowanych przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, które mają ograniczyć zatory płatnicze. Trafiły one właśnie do konsultacji społecznych.

Problem z opóźnieniami zapłaty za sprzedane wyroby czy wykonane usługi dotyczy 63,7% firm biorących udział w 15. fali badania Bibby MSP Index, realizowanego na ogólnopolskiej próbie małych i średnich przedsiębiorstw. Zatory płatnicze stają się coraz większym problemem polskich firm – potwierdzają to wyniki badania „Portfel należności polskich przedsiębiorców”. Zjawisko to dotyka niemal każdej branży.

Coraz więcej przedsiębiorstw w Polsce boryka się z problemem niezapłaconych faktur. Do 16,2% wzrósł odsetek firm, u których zjawisko to narasta. Jednocześnie znacząco, bo z 15,1% do 11,3%, zmniejszyło się grono firm, gdzie wcale nie występują takie perturbacje. To wnioski z najnowszego badania „Portfel należności polskich przedsiębiorstw”, prowadzonego przez Krajowy Rejestr Długów we współpracy z Konferencją Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

Federacja Przedsiębiorców Polskich oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) wskazują, że Zielona Księga zatorów płatniczych, opracowana przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, to pierwszy krok w kierunku rozwiązania obecnych problemów przedsiębiorców.

W styczniu 2018 r. Indeks Należności Przedsiębiorstw (INP) wzrósł – osiągając najwyższą wartość w historii badania Krajowego Rejestru Długów . Nasiliły się wyraźnie zatory płatnicze, zwiększył się odsetek niezapłaconych należności w portfelach przedsiębiorców, a także koszty ponoszone na skutek opóźnień w płatnościach.

Niepłacący w terminie kontrahenci to problem, który obecnie dotyka 85 procent przedsiębiorstw, a przeciętny czas oczekiwania na zapłatę w ciągu kwartału wydłużył się o ponad 3 tygodnie – wynika z najnowszej edycji badania „Portfel należności polskich przedsiębiorstw” realizowanego na zlecenie KRD oraz KPF. Problem zatorów płatniczych w polskiej gospodarce znów przybiera na sile. Aktualne dane pokazują, że sytuacja pod tym względem jest najgorsza od 2,5 roku.

Przedsiębiorcy czekają średnio 3 miesiące i 13 dni na zapłatę za sprzedane towary czy usługi. W drugim kwartale tego roku więcej przedsiębiorców negatywnie oceniło portfel swoich należności niż jeszcze trzy miesiące wcześniej.

Strony

X

Przeczytaj również